Reklamy jako środek determinujący wydatki

Oszczędności biorą się z chęci realizacji celi, które mogą być przeróżne. Prawdziwą determinacją może być przykładowo obranie konkretnych wytycznych, które dotyczą wysokości odłożonych środków. Niestety, dzieje się tak, że przeróżne czynniki, które na co dzień nas otaczają nie mają dobrego wpływu na spełnienie marzeń o posiadaniu danej sumy pieniędzy. Przykładowo wszelkie formy reklamowe, które na nas podświadomie działają. Można by się upierać, że jesteśmy odporni na komunikaty reklamowe, jednak prawda wydaje się być zupełnie inna. Chociażby kupowanie produktów na przecenach bez wcześniejszej analizy rzeczywistych cen. Promocje w sklepach potrafią być zgubne, a czerwony kolor z hasłem ,,sale’’ lub ,,wyprzedaż’’ działa na nas jak płachta na byka.

Nie zwracając uwagi na cenę przed obniżką, nie jesteśmy w stanie stwierdzić ile rzeczywiście zaoszczędziliśmy w portfelu. Czasem zdarza się tak, że koszt produktu został obniżony zaledwie o grosz, a nieświadomy konsument bierze to za niepowtarzalną okazję. Sposobem na oszczędzanie jest więc wnikliwe sprawdzanie, czy dana promocja rzeczywiście jest opłacalna. Wspomóc można się także w sposób praktyczny. Chodzi bowiem o ograniczenie oglądania reklam. Rzecz jasna, nie jesteśmy w stanie uniknąć ich w stu procentach, ponieważ otaczają nas z każdej strony. Możemy natomiast ograniczyć oglądanie telewizji, wypisać się ze sklepowych newsletterów, czy unikać centrów handlowych, kiedy nie zamierzamy nabyć nowych produktów.