,,Czarna godzina’’

Chyba każdy zna to określenie. Tylko co ono właściwie oznacza? Wyjaśnień zapewne jest tyle, ile żyje ludzi na świecie, choć mogą być one ze sobą ściśle powiązane. Jak to ma się do oszczędzania? Cóż, w istocie samo oszczędzanie powinno skłaniać się ku osiągnięcia jakiegoś mierzalnego celu, który ustalamy sobie indywidualnie według własnych potrzeb i marzeń. Niestety, niekiedy nasze dodatkowe finanse zostają przez nas naruszone i dzieje się tak ze względu na wiele czynników. I tu w grę wchodzi przysłowiowa czarna godzina. Czynniki te determinowane są wieloma względami i osobami, które nas otaczają. Jednak niebanalną receptą, która może wydawać się dość męcząca jest wypisanie sobie potencjalnych sytuacji, które mogą wymagać dodatkowych nakładów finansowych.

Rzecz jasna, nie możemy z góry określić losowych przypadków, które czyhają w przyszłości, ale nie bierzemy tego pod uwagę. Chodzi bardziej o rzeczy, których możemy się spodziewać, lecz nie dzieją się w określonych odstępach czasowych. Wszelkie te elementy, w momencie możliwości wglądu w wybranym czasie – będą mogły determinować zaburzenie rytmu naszych oszczędności. Sprawa nie jest prosta, choć w istocie pomaga na generowanie dodatkowych funduszy. Problem tkwi w tym, że osiągnięte korzyści łatwo jest zaburzyć. Jest to zwyczajny ludzki odruch, jeśli potrzebujemy dodatkowej gotówki. Należy jednak zastanowić się i wnikliwie przeanalizować tę konkretną sytuację.

Bowiem istnieje możliwość, że w istocie naruszenie naszych funduszy oszczędnościowych nie jest konieczne w danym momencie.